Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
WAŻNE
Reklama

Tajemniczy huk i ognista łuna nad lasem! Nocna akcja służb pod Dębicą. Co wydarzyło się w Głowaczowej?

Potężny huk, tajemnicza łuna nad drzewami i nocne poszukiwania z wykorzystaniem drona. Mieszkańcy Głowaczowej i okolicznych miejscowości w powiecie dębickim przeżyli niepokojące chwile. W czwartek późnym wieczorem, 29 października, z rejonu lasu miały dochodzić odgłosy przypominające eksplozję. Na miejsce skierowano strażaków i policjantów. Przez kilka godzin przeczesywano teren. Finał akcji okazał się zaskakujący – służby nie znalazły niczego, co mogłoby wyjaśnić zgłoszenie.
Tajemniczy huk i ognista łuna nad lasem! Nocna akcja służb pod Dębicą. Co wydarzyło się w Głowaczowej?

Autor: OSP Jaźwiny

Huk rozległ się około godziny 22:45. Nad lasem pojawiła się łuna

Wszystko rozpoczęło się w czwartek, 29 października, około godziny 22:45. Mieszkańcy Głowaczowej i okolic usłyszeli głośny huk, który według ich relacji przypominał silną eksplozję.

Niepokój wzbudziło również to, co miało pojawić się nad lasem. Świadkowie opisywali widoczną na niebie łunę ognia.

Zgłoszenia wskazywały na kompleks leśny pomiędzy Głowaczową a Golemkami, w rejonie Starej Leśniczówki.

Mieszkańcy przekonywali, że odgłos był znacznie silniejszy niż typowy wybuch petardy. Nie było jednak wiadomo, skąd dokładnie pochodził i co mogło go spowodować.

Strażacy i policja ruszyli w głąb lasu

Informacje o możliwej eksplozji potraktowano poważnie. Do działań skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Dębicy oraz druhów z jednostek OSP Jaźwiny, OSP Czarna i OSP Głowaczowa.

W poszukiwaniach uczestniczyły również dwa patrole policji.

Akcja prowadzona była nocą, na trudno dostępnym terenie leśnym. Zadaniem służb było odnalezienie miejsca, z którego mógł dochodzić huk, oraz sprawdzenie, czy doszło do zdarzenia wymagającego interwencji ratowników.

Dron przeszukiwał teren. Nocna akcja trwała kilka godzin

Do działań wykorzystano także drona ratowniczego należącego do OSP Jaźwiny. Bezzałogowiec wspierał poszukiwania potencjalnego miejsca zdarzenia.

Co ciekawe, dla strażaków ochotników z Jaźwin był to pierwszy wyjazd z wykorzystaniem nowego drona podczas rzeczywistych działań ratowniczych.

Poszukiwania trwały aż do godziny 1:48 w piątek, 30 października.

Pomimo zaangażowania kilku jednostek straży pożarnej, policji oraz wykorzystania drona nie udało się odnaleźć źródła tajemniczego huku.

Policja potwierdza interwencję. Nie znaleziono śladów eksplozji

Informacje o nocnych działaniach służb przekazał portal Ziemia Dębicka, powołując się między innymi na Komendę Powiatową Policji w Dębicy i OSP Jaźwiny.

Rzecznik dębickiej policji Jacek Bator potwierdził lokalnym dziennikarzom, że funkcjonariusze wspólnie ze strażakami sprawdzili wskazany teren, jednak niczego nie odnaleziono.

To oznacza, że pomimo zgłoszeń dotyczących głośnego huku i łuny na niebie nie ma na razie materialnego potwierdzenia, że rzeczywiście doszło do eksplozji.

Co naprawdę wydarzyło się w lesie? Pytania pozostają bez odpowiedzi

Czy mieszkańcy usłyszeli rzeczywisty wybuch? Co mogło spowodować tak silny huk? Skąd wzięła się opisywana przez świadków łuna?

Na te pytania nie ma obecnie potwierdzonej odpowiedzi.

Nie ustalono źródła dźwięku ani przyczyny zjawiska obserwowanego przez mieszkańców. Nie ma również podstaw, aby łączyć zdarzenie z konkretnym urządzeniem, materiałem wybuchowym czy obiektem latającym.

Jedno jest pewne – nocne zgłoszenie doprowadziło do wielogodzinnej mobilizacji służb ratunkowych. Mimo intensywnych poszukiwań zagadka huku nad lasem w Głowaczowej pozostaje niewyjaśniona. 


Podziel się
Oceń

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na FACEBOOKU!

Reklama
Reklama
„D-Day. Normandia ’44”. Wyjątkowa wystawa fotograficzna w Mielcu „D-Day. Normandia ’44”. Wyjątkowa wystawa fotograficzna w Mielcu 75 archiwalnych fotografii dokumentujących jedno z najważniejszych wydarzeń II wojny światowej będzie można zobaczyć w Muzeum Historii Fotografii „Jadernówka” w Mielcu. W piątek, 9 października, otwarta zostanie wystawa „D-Day. Normandia ’44”.Ekspozycja poświęcona jest alianckiej inwazji w Normandii, rozpoczętej w czerwcu 1944 roku. Operacja doprowadziła do utworzenia drugiego frontu w Europie Zachodniej i stała się jednym z kluczowych etapów prowadzących do pokonania III Rzeszy.Na wystawie zaprezentowanych zostanie 75 archiwalnych fotografii, udostępnionych mieleckiemu muzeum przez Polską Agencję Fotografów FORUM w Warszawie.Zdjęcia pokazują najważniejsze elementy operacji w Normandii: lądowanie alianckich żołnierzy na plażach, niemieckie umocnienia i uzbrojenie, walki o kolejne miejscowości oraz pierwsze spotkania żołnierzy z ludnością cywilną.Fotografie uzupełnią mapy oraz plansze opisowe, dzięki którym zwiedzający będą mogli poznać szerszy kontekst wydarzeń z lata 1944 roku.– Serdecznie zapraszam w imieniu organizatorów – zachęca Janusz Halisz, kustosz Muzeum Historii Fotografii „Jadernówka”.Otwarcie 9 październikaWernisaż wystawy „D-Day. Normandia ’44” odbędzie się w piątek, 9 października 2026 roku o godz. 18.00 w Muzeum Historii Fotografii „Jadernówka” przy ul. Jadernych 19 w Mielcu.Ekspozycję będzie można oglądać do 19 grudnia 2026 roku.Muzeum Historii Fotografii „Jadernówka” w Mielcuul. Jadernych 19, 39-300 Mielec Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.10.2026
Reklama
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Mielec

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

WIADOMOŚĆ Z MIELEC.TV

Reklama
Reklama
test