Mielecka Klasa Lotnicza podsumowała pierwszy sezon. Uczniowie już myślą o kolejnych lotniczych wyzwaniach
– Wrażenia niesamowite. Nigdy nie miałem takiego doświadczenia. To będą niezapomniane wakacje – przyznaje Oliwier Spandlowski, uczeń Mieleckiej Klasy Lotniczej.
Podsumowanie szkoleń w sezonie 2026, zakończenie szkolenia szybowcowego uczniów Mieleckiej Klasy Lotniczej oraz plany na 2027 rok – na mieleckim lotnisku odbyła się uroczystość Święta Lotnictwa Polskiego, podczas której podsumowano pierwszy sezon funkcjonowania klasy lotniczej. Wydarzenie przygotowały Polska Fundacja Lotnicza oraz spółka Lotnisko Mielec.
Mielecka Klasa Lotnicza to projekt, który od początku miał łączyć edukację z praktycznym szkoleniem lotniczym. Zaangażowanie uczniów pokazuje, że pomysł na wykorzystanie mieleckiej infrastruktury lotniczej spotkał się z dużym zainteresowaniem młodzieży.
– Zaangażowanie młodych ludzi, którzy tutaj przychodzą nawet w dniu wolnym, nawet kiedy nie mają absolutnie żadnych zajęć, chcą być tutaj, chcą być na lotnisku, chcą być przy lotnictwie, żyją tym… pokazuje, że ten pomysł na wykorzystanie infrastruktury naszego mieleckiego lotniska, zasobów, które mamy, był dobry. Mielecka Klasa Lotnicza w Dniu Lotnictwa Polskiego ma również swoje święto – powiedział obecny podczas uroczystości Radosław Swół, prezydent Mielca.
Lotnisko Mielec wspiera młodych pilotów
Realizacja szkolenia nie byłaby możliwa bez zaplecza technicznego i organizacyjnego zapewnianego przez mieleckie lotnisko.
– Poważnie podchodzimy do projektu Mieleckiej Klasy Lotniczej. Dokładamy część techniczną, zaplecze szybowców, wyciągarkę, a teraz także samolot. W takim anturażu dobrego wsparcia technicznego, zaplecza osób kompetentnych na stanowiskach można realizować najwyższe cele – podkreślił Jakub Cena, prezes spółki Lotnisko Mielec.
O powodzeniu projektu mówiła również Joanna Gładyszewska, dyrektor V Liceum Ogólnokształcącego w Mielcu, którego uczniowie tworzą pierwszy rocznik klasy lotniczej.
– Na początku nie do końca wiedzieliśmy, czy to wypali. Była jednak duża doza zaufania ze strony prezydenta w tworzeniu tej klasy. Trafił się świetny zespół uczniów, świetni instruktorzy i to wszystko dało piękny efekt w postaci naprawdę świetnego szkolenia, które uczniowie ukończyli z sukcesem – przyznała.
Wakacje spędzone w powietrzu
Dla uczniów szkolenie szybowcowe było nie tylko obowiązkiem, ale przede wszystkim realizacją marzeń. Intensywne wakacyjne zajęcia pozwoliły im zdobyć pierwsze doświadczenia za sterami szybowców i sprawdzić się w sytuacjach, których wcześniej znali jedynie z teorii lub symulatorów.
– Wrażenia niesamowite. Nigdy nie miałem takiego doświadczenia. To będą niezapomniane wakacje, spełnienie marzenia od dzieciństwa, jakim było latanie – powiedział Oliwier Spandlowski, uczeń pierwszego rocznika Mieleckiej Klasy Lotniczej.
Jak podkreślał, rzeczywiste latanie znacząco różni się od doświadczeń zdobywanych na symulatorze.
– Latanie na symulatorach a w rzeczywistości – to się kompletnie różni. Osoby, które myślą, że polecą sobie w symulatorze i to jest tak samo jak w rzeczywistości – nie, to jest kompletnie co innego – dodał.
Z entuzjazmem o szkoleniu mówiła również Julia Kasprzak. Dla niej dużym wyzwaniem, ale i źródłem satysfakcji, były bardziej wymagające elementy szkolenia.
– Wydawało mi się, że będzie trudniej, chociaż jeżeli się przyzwyczaisz, to wszystko idzie z górki. Te wszystkie akrobacje były naprawdę fajne. Bardzo mi się to wszystko podoba – przyznała.
Rodzice i instruktorzy dumni z młodych pilotów
Postępy młodzieży z uznaniem obserwują również rodzice. Wielu z nich podkreśla, że lotnicze tradycje Mielca i jego przemysłowe dziedzictwo są dodatkową motywacją, by rozwijać zainteresowania młodych ludzi.
– Tradycje lotnicze są u nas bardzo mocno zakorzenione. Chcemy, żeby młodzież, która czuje ten klimat, rozwijała się w tym kierunku – mówi Arkadiusz Ruman, jeden z rodziców.
Zakończenie szkolenia było również ważnym momentem dla instruktorów. Wiesław Gwóźdź zwrócił uwagę przede wszystkim na odpowiedzialność, jaka spoczywała na osobach prowadzących szkolenie.
– To dla mnie przepiękna chwila. Jestem szczęśliwy, ponieważ powierzono mi największy skarb, jaki posiadają rodzice, i oni ukończyli to szkolenie bezpiecznie. A przede wszystkim okazało się, że mają duże zdolności lotnicze, bardzo dobrze się wyszkolili i latają bardzo elegancko, i taki był cel – powiedział.
Przed młodzieżą kolejne lotnicze wyzwania
Zakończenie szkolenia szybowcowego nie oznacza końca przygody młodych adeptów lotnictwa. Kolejnym etapem będzie szkolenie na samolotach, które może otworzyć im drogę do uzyskania licencji pilota turystycznego.
Plany na przyszłość sięgają również 2027 roku. Polska Fundacja Lotnicza chce wykorzystać zdobyte przez uczniów doświadczenie i stworzyć im możliwość dalszego rozwoju sportowego.
– Polska Fundacja Lotnicza w tym sezonie zrealizowała ponad dwa tysiące lotów, w tym prawie jedna trzecia to Mielecka Klasa Lotnicza. Bardzo cieszymy się z ich sukcesów i liczymy, że te zdobyte licencje posłużą do tego, żebyśmy mogli w przyszłym 2027 roku wystawić zawodników szybowcowych do zawodów – powiedział Tomasz Białek z Polskiej Fundacji Lotniczej.
Pierwszy sezon Mieleckiej Klasy Lotniczej zakończył się więc nie tylko podsumowaniem dotychczasowych osiągnięć, ale przede wszystkim wyznaczeniem kolejnego celu. Młodzi piloci mają już za sobą pierwsze samodzielne doświadczenia w powietrzu, a przed nimi następne godziny szkolenia i szansa na rozwijanie lotniczej pasji w mieście, którego historia od dekad związana jest z lotnictwem.
Autor: Jakub Zegarliński
