Petycja dotycząca nadania jednej z ulic w Mielcu imienia śp. Łukasza Przybyły została skierowana do mieleckiego magistratu 27 lipca 2026 roku. Dokument w imieniu środowiska Bezpartyjnych i Samorządowców złożył Bartłomiej Dziekan, pełnomocnik organizacji na miasto Mielec. Inicjatorem przygotowania pisma i jego autorem jest natomiast Marek Woch, przewodniczący Ogólnopolskiej Federacji „Bezpartyjni i Samorządowcy”.
Propozycja pojawiła się zaledwie kilka dni po śmierci i uroczystościach pogrzebowych Łukasza Przybyły. Radny Rady Miejskiej w Mielcu zmarł 21 lipca 2026 roku w wieku 45 lat. Jego odejście wywołało liczne reakcje mieszkańców, współpracowników, przedstawicieli organizacji społecznych, środowisk patriotycznych i lokalnych polityków.
„Godne i trwałe uhonorowanie”
Autorzy petycji zwracają się do władz miasta o rozpoczęcie działań, które doprowadziłyby do nadania imienia Łukasza Przybyły jednej z mieleckich ulic lub innemu miejscu w przestrzeni publicznej.
W uzasadnieniu dokumentu podkreślono jego działalność samorządową, społeczną i patriotyczną, a także zaangażowanie w sprawy mieszkańców Mielca i całego regionu.
„Zwracam się z uroczystą prośbą o podjęcie działań mających na celu godne i trwałe uhonorowanie naszego pełnomocnika śp. Łukasza Przybyło, człowieka wielce zasłużonego dla miasta Mielca, jego mieszkańców i całego regionu” – napisano w petycji.
Wnioskodawcy przekonują, że działalność publiczna Łukasza Przybyły nie ograniczała się wyłącznie do sprawowania mandatu radnego. Miał być osobą dostrzegającą problemy innych ludzi, reagującą na potrzeby lokalnej społeczności i gotową angażować się w inicjatywy służące mieszkańcom.
W dokumencie jego postawę przedstawiono jako przykład odpowiedzialności za wspólnotę, wrażliwości na problemy drugiego człowieka oraz przekonania, że działalność publiczna powinna być przede wszystkim służbą mieszkańcom.
Marek Woch: miał kandydować do Senatu
Marek Woch, który zainicjował przygotowanie petycji, znał Łukasza Przybyłę osobiście i współpracował z nim w ramach środowiska Bezpartyjnych i Samorządowców.
Jak powiedział w rozmowie z portalem Korso, decyzję o wystąpieniu do władz miasta podjął między innymi po uroczystościach pogrzebowych. Zwrócił uwagę na dużą liczbę uczestników pożegnania oraz intencji mszalnych zamówionych przez mieszkańców.
Woch ujawnił również, że Łukasz Przybyło miał w przyszłych wyborach parlamentarnych kandydować do Senatu. Według przewodniczącego federacji był do tego przygotowywany jako jeden z ważnych przedstawicieli środowiska samorządowego w regionie.
Ta informacja pokazuje, że działalność zmarłego radnego miała wykraczać poza mielecki samorząd. W planach była dalsza aktywność polityczna i reprezentowanie regionu na szczeblu ogólnokrajowym.
Radny, społecznik i twórca mieleckiego „Strzelca”
Łukasz Przybyło był znany w Mielcu nie tylko jako radny. Przez lata angażował się również w organizowanie wydarzeń patriotycznych, inicjatyw historycznych, biegów, marszów, wystaw i rodzinnych pikników.
Od 2015 roku współorganizował między innymi miejskie obchody Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej oraz Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.
Szczególne miejsce w jego działalności zajmował ruch strzelecki. To z jego inicjatywy w 2015 roku odrodziły się w Mielcu tradycje organizacji strzeleckich. Przybyło powołał Jednostkę Strzelecką 2093 imienia generała broni Władysława Sikorskiego i został jej pierwszym dowódcą.
Formacja skupiała przede wszystkim młodych ludzi zainteresowanych historią, patriotyzmem, wojskowością, szkoleniem terenowym oraz działalnością społeczną. Inicjatywa miała nie tylko przygotowywać młodzież do odpowiedzialnej służby, ale również kształtować dyscyplinę, współpracę i szacunek dla tradycji niepodległościowej.
Gdy Łukasz Przybyło zwyciężył w ogólnopolskim konkursie dotyczącym pasji i otrzymał nagrodę w wysokości 15 tysięcy złotych, całość pieniędzy przeznaczył na zakup wyposażenia dla młodzieży z mieleckiej jednostki strzeleckiej.
Związany z przemysłem lotniczym i „Solidarnością”
Swoje doświadczenie zawodowe Łukasz Przybyło zdobywał w przedsiębiorstwach działających na terenie mieleckiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO-PARK Mielec.
Od 2010 roku pracował w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu. Zajmował się między innymi analizą finansową oraz kierowaniem zespołami związanymi z ciągłym doskonaleniem procesów. Ukończył także program rozwoju kadry operacyjnej Operation Leadership Program.
Był członkiem NSZZ „Solidarność” i delegatem na Walne Zebranie Delegatów zakładowej organizacji związkowej w PZL Mielec.
Połączenie działalności zawodowej, związkowej, społecznej, wojskowej i samorządowej sprawiało, że był rozpoznawalny w wielu różnych środowiskach miasta.
O nazwie ulicy zdecydują radni
Złożenie petycji nie oznacza jeszcze, że ulica Łukasza Przybyły automatycznie pojawi się na mapie Mielca. Dokument musi zostać rozpatrzony, a propozycja – jeżeli uzyska akceptację – przejść formalną procedurę.
Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym podejmowanie uchwał w sprawie nazw ulic, placów, dróg wewnętrznych oraz innych miejsc publicznych należy do wyłącznej właściwości rady gminy. W przypadku Mielca decyzję podejmie więc Rada Miejska. Dotychczasowe mieleckie uchwały dotyczące nazewnictwa wskazują również, że ich wykonanie powierzane jest prezydentowi miasta, a nadzór merytoryczny może sprawować właściwa komisja rady.
Radni będą mogli ocenić zarówno zasadność samego upamiętnienia, jak i wskazać konkretną ulicę, rondo, plac lub inne miejsce, które mogłoby otrzymać imię zmarłego samorządowca. Możliwe jest również skierowanie sprawy do jednej z komisji Rady Miejskiej w celu przeprowadzenia szczegółowej analizy i przygotowania projektu uchwały.
W podobnych sprawach brane są pod uwagę między innymi zasługi proponowanego patrona, jego związek z miastem, charakter wskazanego miejsca oraz konsekwencje organizacyjne dla mieszkańców i przedsiębiorców.
Upamiętnienie czy zbyt szybka decyzja?
Propozycja może wywołać dyskusję nie tylko na temat zasług Łukasza Przybyły, ale również terminu, w którym powinno nastąpić ewentualne nadanie ulicy jego imienia.
Petycja została skierowana do magistratu niespełna tydzień po śmierci radnego. Zwolennicy inicjatywy mogą wskazywać, że jest to naturalna reakcja mieszkańców i współpracowników na odejście osoby mocno zaangażowanej w życie miasta. Przeciwnicy pośpiesznych decyzji mogą natomiast argumentować, że patronów ulic należy wybierać po upływie czasu pozwalającego na spokojną i pełną ocenę ich dorobku.
W materiałach informacyjnych dotyczących nazewnictwa ulic przygotowywanych przez administrację samorządową pojawia się zalecenie, aby unikać wybierania na patronów osób żyjących, zmarłych niedawno albo budzących istotne kontrowersje. Nie jest to jednak bezwzględny ustawowy zakaz, lecz wskazówka dotycząca dobrej praktyki nazewniczej.
Ostatecznie to mieleccy radni będą musieli zdecydować, czy inicjatywa zostanie podjęta już teraz, czy ewentualne upamiętnienie powinno nastąpić w późniejszym terminie.
Pamięć wpisana w przestrzeń miasta
Nadanie ulicy imienia konkretnej osoby jest jedną z najbardziej trwałych form upamiętnienia. Nazwa funkcjonuje później nie tylko w dokumentach i na tablicach, ale także w codziennym języku mieszkańców, miejskiej historii i świadomości kolejnych pokoleń.
Dla autorów petycji ulica Łukasza Przybyły miałaby być symbolem jego służby mieszkańcom oraz przypomnieniem działalności społecznej, patriotycznej i samorządowej.
Dla Rady Miejskiej będzie to natomiast decyzja wymagająca oceny zarówno dorobku zmarłego radnego, jak i opinii mieszkańców. Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, kiedy petycja zostanie formalnie rozpatrzona ani jakie stanowisko zajmą poszczególne kluby i radni.
Jedno jest pewne – propozycja upamiętnienia Łukasza Przybyły otwiera w Mielcu publiczną dyskusję o tym, w jaki sposób miasto powinno zachować pamięć o osobach, które przez lata angażowały się w sprawy jego mieszkańców.

