Mielczanie wzięli udział w kolejnej edycji Narodowego Czytania - akcji promującej ideę sięgania po polską, niezwykle bogatą literaturę. Czytanie odbyło się w nastrojowej scenerii za mielecką biblioteką. W tym roku w Parku im. ZPiT „Rzeszowiacy” na „warsztat” wzięto fragmenty „Dziadów” Adama Mickiewicza. Pierwszymi lektorami był prezydent Mielca Radosław Swół i jego zastępca Tomasz Leyko, a także Małgorzata Wardzińska z Miejskiej Biblioteki Publicznej.
- Czy można spotkać się po latach z lekturą, którą znamy ze szkolnych podręczników? Czy można ją poznać na nowo? Można i dzisiaj się o tym przekonujemy - powiedziała Jolanta Strycharz, zastępca dyrektora SCK ds. Miejskiej Biblioteki Publicznej otwierając tegoroczną edycję Narodowego Czytania.
- To wspaniała akcja promująca najpiękniejszą, polską literaturę. Naszą lekturą Narodowego Czytania wieczorową porą są wybrane fragmenty „Dziadów” Adama Mickiewicza. „Dziady” mają w sobie wszystkie tajemnice: miłość, samotność, bunt, pamięć, duchy, ludowe wierzenia, wielkie pytanie o człowieka i jego miejsce w świecie. To tekst, który potrafi być mroczny i przejmujący, ale potrafi być również wzruszający i piękny - dodała Jolanta Strycharz.
- Dziady nie są wymysłem Adama Mickiewicza. Tak nazywano ludowy obrzęd ku czci zmarłych - znany m.in. na terenie dzisiejszej Białorusi i Litwy. Mickiewicz znał ten obrzęd z rodzinnej Nowogródczyzny i wykorzystał związane z nim wierzenia, obyczaje, zaklęcia i wyobrażenia o świecie zmarłych. Trzeba jednak pamiętać, że obrzęd opisany w utworze nie jest wiernym zapisem prawdziwej ceremonii. Mickiewicz stworzył własną literacką wizję „Dziadów” łącząc ludową tradycję z własną wyobraźnią. Można więc powiedzieć, że Mickiewicz odprawia tutaj swoje własne „Dziady” - mówiła Marta Nowakowska z Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Tradycyjnie już do akcji czytania zaproszeni zostali mielczanie - przedstawiciele samorządu, ale też instytucji kultury, osoby od lat pałające się teatrem amatorskim czy młodzież pałająca się polską literaturą.
