Skrupulatna i drobiazgowa praca funkcjonariuszy wydziału kryminalnego, którzy zajmują się przestępstwami „pod legendą”, pozwoliła na to, aby kolejne osoby powiązane z tym przestępczym procederem, nie uniknęły odpowiedzialności karnej. Zatrzymany 18-latek pełnił funkcję „odbieraka”, a 22-latek pomagał mu i nadzorował jego pracę. Ponadto, w miejscu jego zamieszkania policjanci zabezpieczyli papierosy bez polskich znaków akcyzy oraz środki odurzające. Sąd Rejonowy w Rzeszowie obu podejrzanych tymczasowo aresztował na 3 miesiące.
Praca kryminalnych nie kończy się z chwilą zatrzymania osoby, która od wprowadzonego w błąd seniora, odebrała pieniądze. Funkcjonariusze sprawdzają każdy trop i analizują wszystkie wątki, tak, aby inne osoby biorące udział w tym przestępczym procederze poniosły konsekwencje i usłyszały zarzuty. Tak było w przypadku oszustwa, do jakiego doszło końcem maja w Rzeszowie.
64-latka odebrała telefon. Oszustka, z którą rozmawiała wmówiła jej, że jest jej siostrą. Spowodowała wypadek i potrzebowała 180 tysięcy złotych na kaucję, aby nie trafić do więzienia. W efekcie działania przestępców, seniorka przekazała nieznajomemu młodemu mężczyźnie, który przyszedł do jej domu, 17 400 dolarów. O tym, że została oszukana dowiedziała się dzień później, gdy skontaktowała się ze swoją krewną.
Powiadomieni o przestępstwie policjanci z wydziału kryminalnego natychmiast przystąpili do działania. Szybko wytypowali mężczyznę, który od pokrzywdzonej odebrał pieniądze. Ustalili też, że mężczyzna w tym samym dniu w Mielcu, od oszukanego w podobny sposób seniora, odebrał 30 tysięcy złotych.
18-latek został przez nich zatrzymany kilka dni później w Sandomierzu. Po tym jak został przewieziony do komendy w Rzeszowie, policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego przedstawili mu dwa zarzuty dotyczące wprowadzenia w błąd mieszkanki Rzeszowa i mieszkańca Mielca. Rzeszowski sąd tymczasowo aresztował go na 3 miesiące.
Kryminalni nie poprzestali na zatrzymaniu „odbieraka”. Sprawdzali i analizowali wszystkie zabezpieczone w toku czynności dowody. Ich determinacja pozwoliła na wytypowanie mężczyzny, który pomagał i nadzorował pracę 18-latka.
W ubiegły wtorek, dysponując postanowieniem Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów, która wszczęła w sprawie zatrzymanego 18-latka śledztwo, pojechali do Bytomia. Pod ustalonym adresem zastali 22-latka, którego poinformowali o powodach zatrzymania. W trakcie przeszukania, w miejscu jego zamieszkania policjanci ujawnili 3400 sztuk papierosów nieoznaczonych obowiązkowymi polskimi znakami skarbowymi akcyzy oraz narkotyki - marihuanę, kokainę i mefedron.
22-latek został przewieziony do Rzeszowa. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy zezwolił na to, aby usłyszał zarzut oszustwa popełnionego wspólnie z 18-latkiem i innymi, nieustalonymi osobami na szkodę pokrzywdzonych z Rzeszowa i Mielca. Nie uniknie także odpowiedzialności karnej za posiadanie 170 paczek papierosów bez wymaganych polskich znaków akcyzy oraz posiadania substancji zabronionych.
W piątek, na wniosek prokuratora z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów, Sąd Rejonowy w Rzeszowie tymczasowo aresztował 22-latka także na okres 3 miesięcy- przekazała komisarz Magdalena Żuk
