Do wypadku doszło około godziny 11 na terenie przedszkola przy ul. Rejtana w Jedliczu. W placówce odbywały się wówczas zajęcia edukacyjne prowadzone przez wykładowców i studentów kierunku ratownictwo medyczne Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie.
Jak poinformowała uczelnia, zajęcia zostały zorganizowane na zaproszenie dyrekcji przedszkola i dotyczyły m.in. udzielania pierwszej pomocy oraz specyfiki pracy ratownika medycznego. Część warsztatów odbywała się na zewnątrz budynku z wykorzystaniem ambulansu dydaktycznego. To właśnie podczas tej części zajęć doszło do potrącenia trzylatka.
Dziecko doznało poważnego urazu głowy. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatecznie ciężko ranne dziecko zostało przetransportowane karetką do szpitala klinicznego w Rzeszowie.
Prokuratura wszczęła śledztwo
We wtorek, 20 października, Prokuratura Rejonowa w Krośnie wszczęła w tej sprawie śledztwo. Postępowanie prowadzone jest w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Jak przekazała prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie, policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie pracowali na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora do późnych godzin popołudniowych. W czynnościach uczestniczył również biegły z zakresu wypadków drogowych.
Śledczy zabezpieczają materiał dowodowy i ustalają dokładny przebieg zdarzenia, w tym sposób organizacji zajęć, nadzór nad dziećmi oraz okoliczności związane z poruszaniem się pojazdu po terenie przedszkola.
Zatrzymano kierowcę i dwie opiekunki
W związku z wypadkiem zatrzymane zostały trzy osoby: kierowca samochodu oraz dwie opiekunki z przedszkola. Prokuratura poinformowała, że wszystkie zatrzymane osoby były trzeźwe.
Na obecnym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów. Zatrzymanie nie oznacza przesądzenia odpowiedzialności którejkolwiek z tych osób. Śledczy mają ustalić, czy i po czyjej stronie mogło dojść do naruszenia zasad bezpieczeństwa oraz obowiązku opieki nad dzieckiem.
Ambulans należał do uczelni
Po wypadku w internecie pojawiały się informacje sugerujące, że w zdarzeniu mogła uczestniczyć karetka krośnieńskiego pogotowia. Samodzielne Publiczne Pogotowie Ratunkowe w Krośnie zdementowało te doniesienia.
Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Krośnie potwierdziła natomiast, że podczas zajęć wykorzystywany był ambulans dydaktyczny uczelni.
Rektor PANS dr hab. Zbigniew Barabasz poinformował, że władze i pracownicy uczelni współpracują ze służbami w celu dokładnego wyjaśnienia przyczyn wypadku.
Uczelnia przekazała również wyrazy współczucia rodzinie rannego dziecka oraz pracownikom przedszkola.
Burmistrz Jedlicza: najważniejsze jest zdrowie dziecka
Do tragedii odniósł się również burmistrz gminy Jedlicze Wojciech Tomkiewicz.
Samorząd poinformował, że pozostaje w kontakcie z rodziną dziecka oraz służbami prowadzącymi postępowanie. W przedszkolu zapewniono dodatkową opiekę psychologiczną. Burmistrz zaapelował jednocześnie, by przed zakończeniem postępowania nie formułować pochopnych ocen dotyczących odpowiedzialności poszczególnych osób.
Śledztwo trwa. Kluczowe będzie ustalenie, jak doszło do potrącenia dziecka, kto w tym czasie odpowiadał za bezpieczeństwo trzylatka oraz czy podczas organizacji i prowadzenia zajęć zachowane zostały wszystkie wymagane zasady bezpieczeństwa.
