Policjanci zatrzymali mężczyznę, który namalował graffiti na ścianie bloku. Dodatkowo uszkodził drzwi do jednego z pomieszczeń oraz samochód osobowy, zaparkowany przed budynkiem. Okazało się również, że mieszkaniec powiatu jasielskiego, kierował pojazdem pod działaniem narkotyków.
W czwartek 20 sierpnia po godz. 5, jasielski dyżurny otrzymał informację, że ktoś ma znajdować się na dachu 11-piętrowego bloku na ul. Baczyńskiego w Jaśle. Dodatkowo świadek zauważył, że u góry jednej ze ścian pojawił się duży napis.
Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci z referatu patrolowo-interwencyjnego. Kiedy weszli na ostatnie piętro, mężczyzna będący na dachu zauważył mundurowych i zaczął uciekać. Wszedł przez okno do jednego z pomieszczeń, a następnie uszkodził drzwi, przez które jednak nie udało mu się przejść. Kiedy zorientował się, że nie ucieknie, wrócił na dach. Policjanci w rozmowie z nim musieli wykazać się dużym opanowaniem, cierpliwością oraz kompetencjami negocjacyjnymi, aby mężczyzna przypadkiem nie próbował skoczyć z dachu.
Profesjonalna rozmowa przyniosła efekt, „grafficiarz” uspokoił się. Mieszkaniec powiatu jasielskiego został zatrzymany i przewieziony do jasielskiej komendy.
Funkcjonariusze ustalili, że podczas malowania elewacji budynku, mężczyzna uszkodził jeszcze Audi, zaparkowane przed blokiem. Dodatkowo on sam kierował innym samochodem, będąc pod wpływem narkotyków. W jego organizmie badanie potwierdziło obecność amfetaminy.
Na miejscu zdarzenia policjanci wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady. Straty powstałe w wyniku zdarzenia wynoszą blisko 10 tys. złotych. Z uwagi na umiejscowienie napisu, wykonanie oględzin było znacznie utrudnione, dlatego w tych czynnościach policjantom pomogli strażacy z KP PSP w Jaśle.
Teraz o tym jakie konsekwencje za swoje zachowanie poniesie 31-latek, zadecyduje Sąd Rejonowy w Jaśle.

