Konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości ma również wyraźny podkarpacki wymiar. Wśród polityków, których kierownictwo partii uznaje obecnie za osoby znajdujące się poza ugrupowaniem, wymieniany jest poseł Fryderyk Kapinos, reprezentujący okręg rzeszowski i związany z Mielcem.
Kapinos należał do parlamentarzystów skupionych wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz stowarzyszenia Rozwój Plus. Władze PiS zażądały od członków partii rezygnacji z organizacji prowadzących działalność polityczną. Termin na podpisanie stosownego oświadczenia upłynął o północy z czwartku na piątek.
„Nigdzie się nie wybieram”
Jeszcze przed upływem ultimatum Fryderyk Kapinos publicznie deklarował, że nie zamierza rezygnować ze stowarzyszenia. Jednocześnie podkreślał swoją lojalność wobec Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł przekonywał, że Rozwój Plus nie jest konkurencją dla PiS ani zalążkiem nowej partii. Według niego inicjatywa ma służyć poszerzaniu elektoratu prawicy, przygotowaniu propozycji programowych oraz docieraniu do środowisk przedsiębiorców i wyborców centrowych.
Kapinos zaznaczał, że od wielu lat jest związany z PiS i nie zamierza dobrowolnie opuszczać ugrupowania. Jego deklaracja „nigdzie się nie wybieram” wskazywała, że poseł nie uznaje członkostwa w Rozwoju Plus za działalność wymierzoną przeciwko partii Jarosława Kaczyńskiego.
Kaczyński: jest po wszystkim
Inaczej sytuację ocenia kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński powiedział w piątek, że „trzydziestu kilku” polityków przestało być członkami ugrupowania. Według prezesa PiS wszyscy zainteresowani znali skutki niepodpisania deklaracji.
Kaczyński stwierdził, że w sprawie pozostała już jedynie formalność. We wtorek ma zebrać się Komitet Polityczny PiS, który zajmie się sytuacją parlamentarzystów związanych z Rozwojem Plus.
Oznacza to, że z punktu widzenia władz partii Fryderyk Kapinos znajduje się obecnie poza PiS. Sam poseł nie ogłosił jednak rezygnacji i wcześniej jednoznacznie deklarował, że nie zamierza odchodzić.
Dlatego najprecyzyjniej jest obecnie pisać, że Kapinos został uznany przez kierownictwo PiS za polityka, który utracił członkostwo, a nie że sam dobrowolnie wystąpił z partii.
Kapinos podpisał list do Jarosława Kaczyńskiego
Fryderyk Kapinos znalazł się także wśród 45 parlamentarzystów i europosłów, którzy podpisali list środowiska Rozwoju Plus do Jarosława Kaczyńskiego. Sygnatariusze przekonywali w nim, że zależy im na jedności Prawa i Sprawiedliwości oraz odbudowie poparcia społecznego.
Pod listem podpisali się między innymi Mateusz Morawiecki, Piotr Müller, Marcin Horała, Łukasz Kmita, Wiesław Krajewski, Zbigniew Chmielowiec i Fryderyk Kapinos. Politycy nie zgodzili się jednak na rozwiązanie lub opuszczenie stowarzyszenia.
Dla kierownictwa PiS dalsze członkostwo w Rozwoju Plus miało oznaczać tworzenie wewnętrznej frakcji politycznej. Dla ludzi Mateusza Morawieckiego stowarzyszenie pozostaje natomiast zapleczem eksperckim i programowym, które ma pomóc prawicy w odzyskaniu wyborców.
Poseł z Mielca wybrał środowisko Morawieckiego
Decyzja Fryderyka Kapinosa ma istotne znaczenie dla lokalnych struktur PiS na Podkarpaciu. Poseł jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków ugrupowania w powiecie mieleckim. W przeszłości pełnił funkcje samorządowe, był wiceprezydentem Mielca, a w 2018 roku wykonywał obowiązki prezydenta miasta. Od 2019 roku zasiada w Sejmie. W wyborach w 2023 roku uzyskał mandat z listy PiS w okręgu nr 23.
Pozostanie w Rozwoju Plus oznacza, że Kapinos w najostrzejszym od lat sporze wewnątrz PiS opowiedział się po stronie Mateusza Morawieckiego. Nie oznacza to jednak, że poseł deklaruje odejście z dotychczasowej formacji lub zapowiada przejście do nowej partii.
Wręcz przeciwnie – w swoim wcześniejszym oświadczeniu podkreślał, że nadal uważa się za członka Prawa i Sprawiedliwości.
Co dalej z mandatem i klubem PiS?
Utrata członkostwa w partii nie oznacza utraty mandatu poselskiego. Fryderyk Kapinos może pozostać posłem niezależnie od decyzji władz PiS. Otwarte pozostaje jednak pytanie o jego dalszą obecność w klubie parlamentarnym ugrupowania.
Najważniejsze decyzje mają zapaść podczas posiedzenia Komitetu Politycznego PiS. Wówczas powinno się wyjaśnić, czy politycy Rozwoju Plus zostaną formalnie wykreśleni z partii oraz czy zostaną usunięci z klubu parlamentarnego.
Spór może doprowadzić do powstania odrębnego koła parlamentarnego skupiającego ludzi Mateusza Morawieckiego. Na razie przedstawiciele tego środowiska podkreślają jednak, że nie chcą rozłamu, a ich celem pozostaje odbudowanie szerokiego poparcia dla prawicy.
