Konflikt wokół planowanej konsolidacji Szpitala Specjalistycznego w Mielcu z innymi podkarpackimi placówkami oraz referendum w sprawie odwołania władz Powiatu Mieleckiego wciąż budzi ogromne emocje. Po kolejnych wypowiedziach przewodniczącego Rady Miejskiej w Mielcu Wiesława Kołacza, starosta Kazimierz Gacek opublikował obszerne oświadczenie, w którym zarzucił samorządowcowi rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji oraz manipulowanie faktami.
Geneza konfliktu
Spór rozpoczął się po przedstawieniu koncepcji konsolidacji szpitali w Mielcu, Dębicy i Rzeszowie. Zarząd Powiatu argumentował, że rozpoczęcie rozmów ma pozwolić na wypracowanie modelu, który zapewni bezpieczeństwo finansowe placówki, utrzymanie świadczeń oraz dalszy rozwój lecznictwa. Przeciwnicy projektu uznali jednak, że może on doprowadzić do utraty samodzielności mieleckiego szpitala.
Największe emocje wywołała przyjęta przez Radę Powiatu uchwała intencyjna, która otworzyła drogę do prowadzenia rozmów z partnerami. Uchwała została przyjęta minimalną większością głosów, co jeszcze bardziej podzieliło lokalną scenę polityczną.
W odpowiedzi środowiska sprzeciwiające się konsolidacji rozpoczęły działania zmierzające do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Zarządu Powiatu i Rady Powiatu.
Kołacz: referendum było konsekwencją wcześniejszych deklaracji
W swoim wystąpieniu dla Korso Wiesław Kołacz podkreśla, że inicjatorzy referendum już wcześniej zapowiadali taki krok.
Jak wyjaśnił, podczas trzech spotkań z radnymi oraz członkami komitetu referendalnego miała zapaść decyzja, że jeśli Rada Powiatu zgodzi się na rozpoczęcie procesu konsolidacji, zostanie uruchomiona procedura referendum.
Zdaniem Kołacza oznacza to, że ogłoszenie referendum nie było reakcją na nowe okoliczności, lecz realizacją wcześniej złożonych publicznie deklaracji.
„Nie podpisaliśmy żadnego listu intencyjnego”
Najmocniejsza część oświadczenia dotyczy wypowiedzi Wiesława Kołacza, który – według starosty – miał sugerować, że Zarząd Powiatu podpisał list intencyjny z Uniwersytetem Rzeszowskim oraz Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym.
Kazimierz Gacek stanowczo temu zaprzecza.
– Zarząd Powiatu nie podpisywał żadnego listu intencyjnego z Uniwersytetem Rzeszowskim ani Uniwersyteckim Szpitalem Publicznym. To nieprawda – podkreślił.
Starosta zwrócił się również do swojego oponenta z apelem o przedstawienie dokumentu, który miałby potwierdzać takie twierdzenia.
Uchwała intencyjna to nie list intencyjny
W swoim stanowisku Kazimierz Gacek zwraca uwagę na – jego zdaniem – fundamentalną różnicę pomiędzy uchwałą intencyjną a listem intencyjnym.
Jak wyjaśnia, Rada Powiatu nie głosowała nad podpisaniem żadnej umowy ani dokumentu dotyczącego połączenia szpitali.
Przedmiotem głosowania była wyłącznie uchwała umożliwiająca rozpoczęcie rozmów dotyczących ewentualnej konsolidacji.
Starosta podkreśla, że sama uchwała nie oznacza zgody na połączenie placówek ani nie wywołuje skutków prawnych prowadzących do konsolidacji.
Według niego dopiero po zakończeniu negocjacji mogłyby zostać przedstawione konkretne warunki ewentualnego porozumienia, które ponownie musiałyby zostać zatwierdzone przez Radę Powiatu w odrębnej uchwale. Dopóki taka decyzja nie zapadnie, proces pozostaje jedynie na etapie analiz i rozmów.
Zarzut rozpowszechniania nieprawdziwych informacji
W swoim wystąpieniu Kazimierz Gacek kilkukrotnie podkreśla, że wypowiedzi Wiesława Kołacza zawierają – w jego ocenie – „wiele fałszu i przeinaczeń”.
Starosta wskazuje, że nieprawdziwe mają być zarówno informacje o podpisaniu listu intencyjnego, jak i twierdzenia dotyczące przedmiotu głosowania Rady Powiatu.
Na zakończenie zwrócił się bezpośrednio do swojego oponenta, stwierdzając, że jako wieloletni przewodniczący różnych organów samorządowych powinien dobrze znać procedury podejmowania uchwał i odróżniać zgodę na rozpoczęcie rozmów od zawarcia konkretnego porozumienia.
Spór trwa
Wypowiedź starosty jest kolejnym elementem trwającego od wielu tygodni sporu dotyczącego przyszłości mieleckiego szpitala. Zwolennicy konsolidacji przekonują, że rozpoczęcie rozmów nie przesądza o ostatecznym kształcie zmian i ma służyć wypracowaniu najlepszego rozwiązania dla placówki. Z kolei przeciwnicy projektu obawiają się utraty samodzielności szpitala i konsekwencji organizacyjnych dla mieszkańców powiatu.
W najbliższych tygodniach dyskusja wokół przyszłości szpitala oraz referendum prawdopodobnie pozostanie jednym z najważniejszych tematów życia publicznego w Powiecie Mieleckim.
