W niedzielę 5 lipca przed godz. 7 w trakcie patrolu policjanci zauważyli chłopca samotnie idącego chodnikiem wzdłuż ul. Fabrycznej w Ustrzykach Dolnych. Dziecko było ubrane nieadekwatnie do pogody, szło z plecakiem, a obok niego nie było żadnego opiekuna. Ten widok zaniepokoił mundurowych. Natychmiast zatrzymali się, aby sprawdzić, czy chłopiec nie potrzebuje pomocy. Początkowo 4 - letni chłopiec nie chciał rozmawiać z funkcjonariuszami, jednak dzięki umiejętnie przeprowadzonej rozmowie, dziecko wskazało kierunek, gdzie znajduje się jego dom. Okazało się, że 4-latek nocował u swojej rodziny, nad ranem samodzielnie otworzył drzwi i wyszedł z mieszkania. Chłopiec bezpiecznie wrócił pod opiekę swojej mamy. Funkcjonariusze wykazali się spokojem i cierpliwością, dzięki czemu zdobyli jego zaufanie i wskazał miejsce z którego wyszedł.
W rozmowie z kobietą okazało się, że 4-latek poprzedniego wieczoru był u swojej cioci w Ustrzykach Dolnych, gdzie bawił się z kuzynostwem i tam nocował. Policjanci potwierdzili przekazane informacje. Okazało się, że chłopiec wykorzystał pozostawiony klucz, otworzył drzwi i nad ranem samodzielnie wyszedł z mieszkania. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji policjantów dziecku nic się nie stało. 4-latek cały i zdrowy został przekazany pod opiekę swojej mamy.
Policja apeluje do opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności i odpowiednie zabezpieczanie miejsc, w których przebywają małe dzieci. Chwila nieuwagi może doprowadzić do sytuacji zagrażającej ich zdrowiu lub życiu. W takich przypadkach czujność oraz szybka reakcja mogą mieć kluczowe znaczenie.
