Rodzinne Ogrody Działkowe „Solidarność” uroczyście obchodziły jubileusz 45-lecia swojego powstania. Wydarzenie, które zgromadziło dziesiątki działkowiczów oraz zaproszonych gości. W tym gronie był również prezydent Mielca Radosław Swół.
Wyjątkowy charakter święta podkreśliła bogata oprawa artystyczna – dla zgromadzonych wystąpili uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej w Mielcu oraz zespół taneczny Gracja, prężnie działający przy Mieleckim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.
Początki mieleckich ogrodów działkowych „Solidarność” sięgają 1981 roku. Wtedy to wydzielono pierwsze tereny pod ogród pracowniczy, liczący początkowo 22,5 hektara i 570 parceli. Funkcję pierwszego prezesa zarządu sprawował w latach 1981-1987 Eugeniusz Drożdziak. Podczas jubileuszu z dużym sentymentem wspominał on początki zagospodarowywania 550 działek w rejonie ulicy Kilińskiego.
- Nasi działkowicze od samego początku ciężko i z wielkim sercem pracowali, aby odpowiednio przygotować i zagospodarować to miejsce. Wspólnymi siłami stworzyli wspaniałe dzieło – podkreślał Eugeniusz Drożdziak, któremu uroczyście został przyznany tytuł Honorowego Prezesa ROD „Solidarność”.
Nawiązując do rekreacyjnych walorów uprawiania ziemi, dodał z uśmiechem, że najlepszym lekarstwem dla każdego działkowca jest po prostu praca i przebywanie na własnej działce.
Z biegiem dekad ogrody systematycznie ewoluowały. W 2005 roku zyskały one powszechny dziś status Rodzinnych Ogrodów Działkowych, a po przyłączeniu nowych terenów w 2012 roku, kompleks znacznie się powiększył. Jak zaznaczył pełniący od czterech lat funkcję wiceprezesa zarządu Andrzej Łuszcz, obecnie „Solidarność” to sprawnie funkcjonująca, ogromna oaza zieleni.
- Nasz ogród liczy dzisiaj 635 działek, co przekłada się na 851 członków, wliczając w to współmałżonków – wyliczał wiceprezes Łuszcz.
Zaznaczył jednak, że najważniejszy jest aspekt budowania więzi międzyludzkich.
- Minione 45 lat to czas, który dał nam szansę na zawarcie fantastycznych przyjaźni, trwających nieprzerwanie do dziś. Ogród to dla nas przede wszystkim miejsce relaksu i spotkań z sąsiadami – wskazał wiceprezes Łuszcz zwracając również uwagę na zmianę pokoleniową, która gwarantuje ogrodom przetrwanie.
- Co roku przybywa nam od dwudziestu do trzydziestu nowych działkowców. To w większości młodzi ludzie z dziećmi. Profil uprawowy z czasem ulega zmianie: tradycyjne warzywniaki ustępują miejsca trawnikom, basenom i trampolinom, ale cel pozostaje ten sam, spędzanie czasu na łonie natury, co daje ogromną radość – dodał wiceprezes.
O kluczowej roli ogrodów w przestrzeni miejskiej przypomniał również Radosław Swół, prezydent Mielca. W swoim wystąpieniu złożył on gratulacje zarządowi i podziękował działkowcom za ich codzienny wysiłek.
- Dziękuję za to, co robicie na co dzień. Cenię waszą pasję do pracy w ziemi i ciągłe dbanie o te zielone zakątki naszego miasta – mówił prezydent Swół, życząc wszystkim nieustających sił i zdrowia.
Zapewnił także o trwałym wsparciu lokalnych władz, nawiązując bezpośrednio do nazwy ogrodów.
- Tak jak na działkach możecie liczyć na solidarność, wsparcie i pomoc sąsiadów, tak samo zawsze możecie liczyć na samorząd Mielca. Cieszę się, że wspólnie działamy i możemy sobie nawzajem pomagać – zapewnił Radosław Swół.