Do groźnego wypadku doszło we wtorek, 6 października, na terenie jednego z zakładów w miejscowości Malinie w powiecie mieleckim. Mężczyzna spadł z wysokości około 2,5 metra i doznał urazu głowy. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jako pierwsi do poszkodowanego dotarli strażacy. Mężczyzna był przytomny i pozostawał w logicznym kontakcie. Ze względu na odniesione obrażenia strażacy udzielili mu pierwszej pomocy do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego - przekazał oficer Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Mielcu.
Po dotarciu ratowników medycznych poszkodowany został przekazany pod ich opiekę. Na miejsce zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy zabezpieczyli miejsce jego lądowania.
Według informacji przekazanych redakcji, ze względu na brak możliwości przyjęcia poszkodowanego na SOR w Mielcu podjęto decyzję o przetransportowaniu mężczyzny drogą lotniczą do szpitala w Staszowie.
Mężczyzna został zabrany śmigłowcem LPR. W chwili prowadzenia działań ratowniczych pozostawał przytomny.
Do zdarzenia doszło na terenie zakładu pracy, dlatego jego dokładne okoliczności będą wyjaśniane. Czynności w tej sprawie mają prowadzić policja oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Ustalane będzie m.in., w jaki sposób doszło do upadku mężczyzny z wysokości.
Na tę chwilę nie są znane bardziej szczegółowe informacje dotyczące stanu zdrowia poszkodowanego.
