Mundurowi z mieleckiej drogówki każdego dnia kontrolują prędkość, z jaką poruszają się kierowcy na terenie całego powiatu. Niestety, wciąż znajdują się tacy, którzy lekceważą obowiązujące przepisy i stwarzają śmiertelne zagrożenie na drodze.
W lutym 2026 roku policjanci zatrzymali 8 praw jazdy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, funkcjonariusze mają prawo zatrzymać dokument kierowcy, który w obszarze zabudowanym przekroczy dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h.
Wśród zatrzymanych znaleźli się kierowcy, którzy pędzili przez nasze miasto i okoliczne miejscowości w sposób nieodpowiedzialny. Niechlubny rekordzista został zatrzymany na ulicy Jana Pawła II w Padwi Narodowej, jechał z prędkością 115 km/h! Na szczęście do żadnej tragedii nie doszło, a jego dalsza jazda została natychmiast przerwana przez policyjny patrol.
Dla zatrzymanych w lutym kierowców konsekwencje są nie tylko finansowe. Oprócz wysokiego mandatu i punktów karnych, największą dolegliwością jest utrata prawa jazdy na najbliższe trzy miesiące. Jeśli ukarany kierowca zdecyduje się wsiąść za kierownicę w tym czasie, okres zatrzymania uprawnień wydłuży się do sześciu miesięcy. Kolejna taka sytuacja oznacza już całkowitą utratę uprawnień i konieczność ponownego zdawania egzaminu państwowego.
Apelujemy do wszystkich kierowców o zdjęcie nogi z gazu! Przekraczanie dozwolonej prędkości, zwłaszcza w obszarze zabudowanym, to nie tylko wykroczenie, ale przede wszystkim stwarzanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego.
Pieszy, rowerzysta, dziecko wracające ze szkoły czy osoba starsza – oni wszyscy są bezbronni wobec siły, z jaką uderza w nich rozpędzony samochód. Pamiętajmy, że droga to nie tor wyścigowy, a nasze ulice to miejsca, gdzie mieszkamy i żyjemy.






































