Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Aleksandra Domańska: Pączki to mój ulubiony polski deser. W tłusty czwartek każdy powinien zjeść ich tyle, ile ma ochotę

  • Źródło: NEWSERIA

Jako że pączek jest „królem” tłustego czwartku, to Wiktoria Gąsiewska, Dominika Kryszczyńska i Aleksandra Domańska zgodnie przyznają, że w ten najsłodszy dzień w roku trudno się oprzeć pokusie skosztowania tego słodkiego przysmaku. Aktorki podtrzymują tę tradycję i pozwalają sobie wtedy na więcej. Nie liczą kalorii, tylko po prostu delektują się smakiem.

– Tłusty czwartek jest tłusty również i u mnie. Ja pączków nie odmawiam, może nie jem tak, żeby było mi niedobrze, ale jednego pączka z dużą ilością nadzienia na pewno zjadam – mówi agencji Newseria Wiktoria Gąsiewska.

Na razie jednak aktorka nie potrafi powiedzieć, czy skończy się tylko na jednej sztuce. Z doświadczenia też wie, że od pierwszego kęsa uzależniają nie tylko pączki, ale i faworki.

– Lubię i pączki, i faworki. Poza tym faworki można jeść nie tylko w tłusty czwartek. Dobrze zrobione są jak chmurka, jem je, ale praktycznie ich nie czuję – mówi Wiktoria Gąsiewska.

Do grona miłośniczek pączków zalicza się także Dominika Kryszczyńska. Aktorka również ma zamiar świętować tłusty czwartek. I choć wybór między pączkami a faworkami nie jest prosty, bo obydwa przysmaki mają swoje charakterystyczne walory smakowe, to jednak u niej prym wiodą te pierwsze.

– Kocham pączki w każdym smaku. Ważne jednak, żeby pączek był pyszny i żeby było dużo nadzienia. W tłusty czwartek średnio zjadam trzy sztuki, zresztą zależy, w jakich okolicznościach jestem. Zdarza się, że do teatru czy na plan ktoś z ekipy przynosi pączki, zaczynamy się nimi wymieniać i uważam, że jest to pozytywne święto. Ale jeśli ktoś nie lubi pączków, to nie musi ich jeść – mówi.

Również Aleksandra Domańska nie ustępuje w tej kwestii miejsca koleżankom. Jak zaznacza, tym słodkim przysmakiem delektuje się zawsze wtedy, kiedy tylko ma na to ochotę, nie patrząc na to, jaka jest kartka w kalendarzu. A jakby na przekór zdarza się tak, że właśnie w tłusty czwartek zapomina podtrzymać tradycję.

– Kocham pączki, uwielbiam, to jest mój ulubiony polski deser. W tłusty czwartek każdy powinien zjeść ich tyle, ile ma ochotę. Ja czasem nawet żadnego nie zjem, tak się zdarza. W zeszłym roku chyba zjadłam jednego, bo sobie w ostatniej chwili przypomniałam, że jest tłusty czwartek i kupiłam symbolicznego pączka, a w tym roku nie wiem, jak to będzie – mówi.

Według staropolskiego przesądu kto nie zje w tłusty czwartek ani jednego pączka, ten nie będzie miał w życiu powodzenia.


Podziel się
Oceń

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na FACEBOOKU!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Mielec

Ciśnienie: 987 hPa
Wiatr: 18 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

WIADOMOŚĆ Z MIELEC.TV

Reklama
Reklama
test