To tragiczne wydarzenie w Markowej jest przypomnieniem o nieprzewidywalności i niebezpieczeństwie pożarów, szczególnie w przypadku budynków drewnianych. Niestety, mimo szybkiej reakcji strażaków i ich heroicznych wysiłków, życie 86-letniej kobiety nie mogło być uratowane. Pożar, który objął cały dom, wymagał zaangażowania sześciu zastępów straży pożarnej. Działania te wiązały się również z ryzykiem dla ratowników, czego dowodem są obrażenia dwóch strażaków OSP.
Z budynku ewakuowano nieprzytomną kobietę. Niestety nie udało się uratować jej życia - czytamy na stronach PSP w Łańcucie.
Teraz służby będą koncentrować się na ustaleniu przyczyn tego tragicznego zdarzenia, co może pomóc w zapobieganiu podobnym incydentom w przyszłości. To smutne przypomnienie o potrzebie stałej czujności i gotowości do działania w obliczu zagrożeń związanych z pożarami.










































